Jeśli nie jesteście na bieżąco z wiadomościami ze świata to w ostatni weekend w Arizonie miała miejsce strzelanina. Wszystko odbyło się podczas wiecu kongresmenki Gabrielle Giffords kiedy 22 letni Jared Loughner wyciągnął pistolet, strzelił jej w głowę (tak, kula przeszła przez jej mózg), a potem postrzelił 6 innych osób z czego nie wszystkie przeżyły.
Ten jakże optymistyczny wstęp i to co napiszę za chwilę idealnie wiąże się z tym o czym mówiłem w ostatniej audycji.
Chłopak, który strzelał nagrał wcześniej filmik na youtube, w którym pali amerykańską flagę głosi jakieś mało przyjazne idee, a to wszystko przy niepokojących dźwiękach 'Bodies' szatańskiej grupy Drowning Pool.
Naturalnie jakiś wybitnie inteligenty profesor psychologii, Brad Bushman, zabrał głos w sprawie:
"Nigdy nie możemy być pewni co popchnęło jednostkę do popełnienia konkretnego czynu, ale od 20 lat pracuję nad przemocą w mediach i faktem jest, że prowadzi do agresywnych zachowań. Nie jest to jedyny czynnik, ale jest jednym z nich".
To samo źródło - Washington Post - podało, że 'Bodies' było używane jako narzędzie tortur w Guantanamo w 2003 roku kiedy amerykanie ciągle puszczali ten kawałek osadzonym aby ich zestresować. Dodatkowo dowiadujemy się kolejnej ciekawostki, która utwierdza nas w przekonaniu, że tego rodzaju muzyka MUSI nakłaniać do strzelania ludziom w głowy. W końcu była hymnem na polu bitwy dla wojsk amerykańskich ORAZ na ringu podczas walk wrestlerów.
Drowning Pool postanowili, że muszą sprawę wyjaśnić i opublikowali coś takiego:
"'Bodies' traktuje o braterskiej jedności w mosh pitcie i respekcie dla innych. Jeśli kogoś przewrócisz, musisz pomóc mu wstać. Nigdy nie było w niej mowy o przemocy. Chodziło nam o respekt i kodeks". Reszta wypowiedzi TUTAJ.
Cholera, chyba jestem bezdusznym skurczybykiem, ale na miejscu Drowning Pool nie publikowałbym żadnego wytłumaczenia czy sprostowania tylko obśmiałbym szanownego pana profesora i każdą inną osobę twierdzącą, że słuchanie System of a Down, oglądanie Terminatora czy granie w GTA nakłania do kontaktu z rosyjskimi przemytnikami broni, a następnie urządzania rzezi na ulicy.
Kiedyś oglądałem dokument o jakimś amerykańskim dziecku, które W SZKOLE odcięło swojemu 12 letniemu koledze głowę nożem (sick!), a potem zatknęło tę głowę na szkolnym ogrodzeniu (even more sick!!!). Godzinny program, rzecz jasna, poświęcony był wpływowi przemocy w mediach na psychikę dziecka. Ten gość chyba musiał obejrzeć wersje reżyserskie wszystkich 'Pił'.
Teraz tylko czekam na serię debat poświęconych właśnie temu tematowi. Ograniczenie przemocy w grach, bla bla bla, ograniczenie ilości koncertów hard rockowych i hip-hopowych, bla bla bla itp. itd.
Jak już mówiłem w ostatnią sobotę, ja od kilkunastu lat słucham Ragów, Systema, Cypress Hill, cholera słuchałem nawet Slayera i przeszedłem wszystkie GTA (oprócz tej najnowszej bo mam słaby komputer...), a nie zdarzyło mi się jeszcze zgwałcić siostry ani wypatroszyć sąsiada ostrzem od kosiarki. Jeśli, jak to mawiał mój kumpel z liceum, 'masz zryty kalfas' (jesteś psycholem) to i oglądanie samego Kubusia Puchatka i Tańca z Gwiazdami ci nie pomoże.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz