O ironio, w momencie czytania tego newsa, a teraz pisania posta, w moich głośnikach leci Clint Eastwood właśnie Gorillazów.
Już wcześniej mówiło się o niepewnej przyszłości tej grupy, teraz jednak wiadomo, że wczorajszy występ w Auckland był ich ostatnim.
Damon Albarn podczas koncertu powiedział m.in.: "Naprawdę staram się powstrzymać od bycia sentymentalnym, dzisiaj wieczorem...Dla nas jest to ostatni raz...Wszyscy mamy nadzieję i modlimy się, żebyśmy mieli szansę zagrać jeszcze kiedyś jako kolektyw, ale może to nigdy nie nastąpić."
Fragment koncertu i wypowiedzi Albarna poniżej.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz