Nauczony doświadczeniem piszę: Wiem, że istnieją osoby z upośledzonym poziomem wrażliwości i nie kumają niektórych rzeczy. Jeśli ktoś z Krakowa teraz płacze w poduszkę bo usłyszał, że Warszawa go nie lubi to piszę (i współczuję), że się nie podpisuję pod tym stereotypem. Raz nawet poznałem EKSTRA piękną i fajną krakowiankę. Serio, cuda na kiju, ale niestety dłużej w Warszawie nie posiedziała i nie mogliśmy stworzyć dwugłowego-warszawsko-krakowskiego potwora =(
Buziaki.
PS.
Nawet pogrubiłem wszystkie 'krakowy', check this shit out!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz